Zorganizuj swoją domową apteczkę cz. 1. Teoria.

Grafika z freepik.com


Każdy z nas w swoim życiu potrzebuje się czuć bezpiecznie. Dla niektórych będzie to bezpieczeństwo w postaci polisy ubezpieczeniowej czy też odpowiednia ilość oszczędności, dla sporej części osób będzie to bezpieczeństwo związane ze zdrowiem.
Ilu z nas rozchorowało się w piątek wieczorem lub w nocy, kiedy wszystkie przychodnie rodzinne są już nieczynne, a wizja wizyty na ostrym dyżurze przyprawia o dreszcze? Nie znoszę być nieprzygotowana na takie okazje, zwłaszcza od kiedy mam dzieci. A dzieci zawsze zaczynają chorować nie w porę (tyczy się to też mężów, partnerów, tż itp.) Nie bardzo mam wtedy ochotę szukać dyżurnej apteki, by w nocy udać się na lecznicze łowy.
Czarnych wizji nagłych stanów chorobowych mogę wymieniać mnóstwo, dlatego zawsze mam w domu (w torebce też) podstawową apteczkę.

Co w takiej domowej apteczce powinno się znaleźć?

 

Poniżej podaję Wam przykładową zawartość apteczki, która powinna przygotować was na „najgorsze”:
  1. Termometr - właściwie obojętnie jaki. Ja mam bezdotykowy, elektroniczny i w zapasie jeszcze rtęciowy (tak wiem, że są wycofane z produkcji, ale do tej pory nie zebrałam się do wyszukania miejsca, gdzie mogę go bezpiecznie oddać do utylizacji). Wybór należy do Was, chociaż posiadanie bezdotykowego, nawet najlepszego moim skromnym zdaniem nie wystarczy. Owszem przydaje się, ale ja zawsze potwierdzam pomiar za pomocą elektronicznego.
  2.  Materiały opatrunkowe, czyli co najmniej dwa bandaże np. o szerokości 5 i 10 cm, plastry opatrunkowe, gaziki jałowe lub gaza, opaska elastyczna w razie zwichnięcia.
  3. Coś do dezynfekcji ran - woda utleniona lub Octenisept.
  4. Coś przeciwbólowego, dobrze gdy jest to coś działającego również przeciwgorączkowo i przeciwzapalnie, czyli np.:
  • lek zawierający paracetamol ( ma działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, nie ma niestety działania przeciwzapalnego)
  • ibuprofen (niesteroidowy lek przeciwzapalny, ma działanie przeciwbólowe/ przeciwzapalne i przeciwgorączkowe)
  • metamizol (np. w preparacie Pyralgina ma dzialanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe)
  • kwas acetylosalicylowy (popularna aspiryna ma działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe)

    5. Coś przeciw biegunkom - i tu już w zależności od preferencji od bardzo taniego węgla aktywowanego (swoją drogą można go użyć do różnych innych celów), poprzez tabletki, aż po proszek do sporządzania zawiesiny (Smecta).
    6. W zależności od indywidualnych potrzeb – np. coś na niestrawność, zgagę, nadkwasotę. Tu też mamy do wyboru, do koloru. Ze swojej strony polecam Gaviscon, który można także używać w trakcie ciąży. 

Właściwie to wystarczy dla każdego zdrowego człowieka. Według mnie warto również zainwestować w ciśnieniomierz. Nie trzeba z tym czekać do jesieni życia. Nieleczone wysokie ciśnienie powoduje szereg chorób, które mogą nie pozwolić doczekać tego czasu. Ja sama zamierzam wkrótce zakupić swój egzemplarz. Muszę tylko poszukać odpowiedniego modelu. Chciałabym również zaopatrzyć się w niedługim czasie w glukometr. Nie jestem raczej z tych filigranowych kobiet, więc strach przed cukrzycą uzasadniałby  taki zakup. (tak wiem, że odpowiednia dieta w tym przypadku może zdziałać cuda, walczę - i o tej walce może kiedyś również napisze, ale na dzień dzisiejszy jestem na początku drogi i miedzy innymi strach przed tą chorobą zmotywował mnie do ogarnięcia się również w tej kwestii).

Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami dzieci przydadzą się jeszcze:   


  1. Aspirator do nosa - w zależności od preferencji podłączany do odkurzacza lub nie. Posiadam chyba najpopularniejszy NoseFrida.
  2. Coś na katar - polecam plasterki Aromactiv. W momencie, kiedy słyszę lekkie zakatarzenie, przyklejam na noc plasterek do piżamki i rano w większości przypadków było po katarze.
  3. Znowu coś przeciwbólowego przeznaczonego dla dzieci - tu mamy do wyboru preparaty z dwoma substancjami czynnymi tj. paracetamolem i ibuprofenem. Na stany gorączkowe, bolesne ząbkowanie dobrze mieć na stałe w apteczce.
  4. Warto mieć również nebulizator do inhalacji - nam bardzo przydał się podczas zapalenia krtani, ale świetnie też działa podczas przeziębienia i kataru. Ja akurat posiadam model Omron, który jest bardzo malutki i poręczny, schowany w apteczce razem z innymi lekami jest zawsze pod ręką.
Tyle wystarczy. Czy dużo? Myślę, że nie. W kolejnym wpisie pokażę Wam moją apteczkę, która wymagała już przeglądu i nowej organizacji. Dzięki temu mogę lepiej wykorzystać przestrzeń w mojej szafie.
Zapraszam Was serdecznie na kolejny wpis. Może zainspiruje Was do ogarnięcia tej części Waszego świata?

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?