Rzeczy, których pozbyłam się z domu.

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu o tym, jak nie została minimalistką, chciałabym dziś pokazać Wam listę rzeczy, których pozbyłam się z domu, dzięki zainteresowaniu się minimalizmem. W większości przypadków rzeczy nadawały się do wyrzucenia, część rozdałam w rodzinie, a część udało mi się sprzedać. Wiem, że takie listy są w sieci, bo dzieliło się nimi już sporo osób. Jednak w każdej znajduje się jakiś element, którego nie było wcześniej. Może akurat ta lista zainspiruje Was do chociaż częściowego oczyszczenia swoich domów?



Lista rzeczy, których pozbyłam się z domu.


1. Stara, sprana lub dziurawa pościel.

2. Koce, kocyki reklamowe, kocyki niemowlęce.

3. Poszewki na poduszki, które już mi się nie podobają.

4. Ubrania niewygodne, takie, których nie lubię i takie, które są za małe na teraz. Jak schudnę kupię sobie nowe w nagrodę.

5. Ubrania, z których wyrosły dzieci.

6. Za małe, niewygodne, zużyte buty całej rodziny.

7. Obdrapane wsuwki, spinki, na które jestem już za duża, rozciągnięte gumki.

8. Nadmiar grzebieni ( w domu tylko ja używam).

9. Brzydka, niewygodna bielizna.

10. Dziurawe, przetarte skarpety.

11. Biustonosze z fiszbinami, które wychodzą mimo kolejnych napraw.

12. Niewygodna bielizna wyszczuplająca. Wolę źle wyglądać, niż cierpieć katusze.

13. Stare, za małe kurtki.

14. Czapki, szaliki, rękawiczki, które lata świetności mają już dawno za sobą.

15. Ubrania po domu (sprane, dziurawe lub poplamione).

16. Brzydkie, zniszczone kapcie.

17. Stare, sprane, przetarte ręczniki i ścierki.

18. Przeterminowane kosmetyki (zawartość wyrzuciłam do kosza, a opakowania po umyciu do recyclingu)

19. Stare lakiery, lakiery w szalonych kolorach, których nie noszę.

20. Próbki kosmetyków, o których zużyciu zawsze zapominam.

21. Pojemniczki podróżne (po zużytych miniaturach).

22. Kosmetyki, które mi nie służą.

23. Kolorówka, której nie używam (głównie cienie w szalonych kolorach).

24. Nadmiar pędzli do makijażu (pozostałość po kosmetykomanii).

25. Pamiątki z przeszłości, które nie wywołują przyjemnych wspomnień.

26. Książki, których nie będę czytać.

27. Notatki ze studiów, ze specjalizacji i szkoleń.

28. Gazety branżowe, które kiedyś miałam przeczytać (teraz wykupuję tylko dostęp online).

29. Stare podręczniki, z których nie korzystam.

30. Stare gwarancje, instrukcje obsługi.

31. Pudełka po sprzęcie, którego nie obejmuje już gwarancja (zawsze trzymam na wypadek konieczności wysyłki do serwisu).

32. Pudełka po butach, których już nie mam (czasem robię z nich pudełka do przechowywania, oklejam je wtedy okleiną meblową).

33. Stare faktury, paragony, dokumenty.

34. Ulotki reklamowe (te w dużym formacie służą u mnie jako zabezpieczenie przy malowaniu farbkami przez synka).

35. Baterie (zbieram do pojemnika, te które nie dają rady w zabawkach "dopalam" np. w lampkach led - zużywam energię do końca).

36. Stare kable, telefony (dwa zostawiłam do zabawy dzieciakom - nie dostają prawdziwych do zabawy), ładowarki, lampki choinkowe, piloty.

37. Prostownica, której nie używam, bo mam proste włosy!

38. Płyty CD z moimi składankami, płyty DVD z filmami z gazet.

39. Nadmiar zeszytów, notesów i karteczek (oddałam młodszym w rodzinie).

40. Pozostałości po okresie zainteresowania się decoupage.

41. Biżuteria, której nie noszę (głównie nadmiar długich i kolorowych kolczyków).

42. Smycze, breloczki i inne pierdółki ze szkoleń.

43. Figurki kotków, misiów itp.

44. Bezużyteczne pamiątki z wyjazdów tzw. zbieracze kurzu, zostawiłam tylko otwieracz do butelek w Wenecji.

45. Wypisane długopisy, flamastry, zakreślacze.

46. Zapasowe guziki nie wiadomo do jakich ubrań.

47. Powycinane przepisy z gazet.

48. Segregatory do tych przepisów.

49. Stare podkładki pod talerze, podkładki pod szklanki.

50. Połamane i niedziałające zabawki dzieci.

51. Muszelki i kamyczki zbierane na wakacjach.

52. Pocztówki i listy od osób, z którymi już nie utrzymuje kontaktu.

53. Okulary, które już nie są dobre dla oczu.

54. Pozostałości po skręcaniu mebli (śrubki, kołki).

55. Frytkownica (wygrana w konkursie, użyta z trzy razy).

56. Płyty instalacyjne do starego komputera.

57. Mini myszka do laptopa, od której używania bardzo boli dłoń.

58. Materiał do uszycia sukienki.

59. Metalowe puszki po ciastkach (te zardzewiałe i powyginane).

60. Stare patelnie i garnki.

61. Świeczki i woski zapachowe (część wypaliłam w domu, część zawiozłam na cmentarz).

62. Chemia gospodarcza - kiepskie tabletki do zmywarki, płyny do czyszczenia, każdy do konkretnej rzeczy (wykończyłam i już nie kupuję ponownie).

63. Komplet papilotów (natura wie lepiej i jednak kiepsko wyglądam w lokach.

64. Wstążki i wstążeczki, które kiedyś się przydadzą - nie przydały się przez 5 lat.

65. Pojemniczki na coś - nigdy nie znalazłam tego czegoś, co mogłabym w nich przechowywać.

lista rzeczy do pozbycia się z domu



I jak? Macie coś z listy, co nadaje się do wyrzucenia?
Napiszcie, co mogłoby się jeszcze znaleźć na takiej liście u Was?







Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?